niedziela, 31 stycznia 2010

piątek, 29 stycznia 2010

Najlepszą jednostką jest OSP Błeszno








Do dnia dzisiejszego straż błeszyńska osiąga wysokie lokaty na zawodach pożarniczych. Od założenia straży nasza drużyna męska wzięła udział w 60 zmaganiach tego typu, zdobywając 27 miejsc pierwszych, 6 miejsc drugich i 8 miejsc trzecich.
Jednostce OSP Błeszno życzymy samych sukcesów!!!!!













Sarenki
















środa, 27 stycznia 2010

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Chasydzi w Lelowie 2010 - część.2 ostatnia. Tym razem czarno białe zdjęcia




























Chasydzi w Lelowie 2010 - część.1
















Odziani w czarne płaszcze, futrzane czapy, z podwiniętymi brodami i ciasno skręconymi pejsami modlili się przy grobie cadyka, wybrali nowego rabina, a potem tańczyli i śpiewali całą noc.
150 chasydów - głównie z Izraela i USA - przyjechało w weekend do Lelowa, by modlić się przy grobie cadyka Dawida Bidermana zwanego Lelowerem - w 196. rocznicę jego śmierci. Było ich znacznie mniej niż poprzednio. Nie ukrywali, że także ich dotknął kryzys gospodarczy, a na kosztowną wyprawę do Europy stać nie każdego.Pierwsi chasydzi pojawili się w Lelowie już w czwartkowy wieczór, choć doroczne uroczystości przy grobie cadyka rozpoczęły się w piątek po zachodzie słońca.
Chasydzi w Lelowie Chasydyzm - nurt religijno-społeczny w judaizmie - rozpowszechnił się od XVIII wieku wśród uboższych warstw ludności żydowskiej. Chasydzi kładli nacisk na obcowanie z Bogiem, które najlepiej wyrażała gorąca, szczera, radosna modlitwa. Ich duchowym przywódcą jest cadyk. Cadyk Biederman (1746-1814), zwany Lelowerem nauczał m.in. że kto nie pozna swych błędów, nie dostąpi zbawienia. Był zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów. Prowadził ascetyczny tryb życia, pościł od szabatu do szabatu. Według podań, podczas rytualnych chasydzkich tańców miał odzyskać pełnię władzy w nodze. Od tamtej pory wyznawcy przypisywali mu moc uzdrawiania i przybywali do niego nieraz z bardzo odległych stron. Cadyk Biederman został pochowany na cmentarzu w Lelowie, a jego grób był do II wojny światowej odwiedzany przez rzesze chasydów (ci wierzą, że w rocznicę śmierci duch świętego męża zstępuje w miejscu pochówku między żywych i jeśli tego dnia zaniesie się do niego prośby, on przekaże je Bogu). Potem na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego wybudowano pawilony i sklepy gminnej spółdzielni, dawną synagogę przerobiono na fabrykę świec, a rytualną łaźnię na magazyn. Grób cadyka Dawida, m.in. dzięki poszukiwaniom Fundacji Rodziny Nissenbaumów, zlokalizowano dopiero w końcu lat 80. XX wieku; znaleziono jego czaszkę, piszczele i pojedyncze kości rąk. Od tamtej pory do Lelowa znowu pielgrzymują chasydzi z całego świata. W 2008 roku Żydzi odzyskali od Skarbu Państwa teren dawnego cmentarza z miejscem pochówku cadyka. Jesienią ub. roku rozpoczęto rozbiórkę pawilonu gminnej spółdzielni. Na tym miejscu mają stanąć: odbudowany grobowiec cadyka i synagoga.Przed II wojną światową dwutysięczna społeczność żydowska w Lelowie stanowiła większość mieszkańców.








































































































niedziela, 24 stycznia 2010

środa, 20 stycznia 2010

Osoba Anonimowa



z forum:

nic Ci nie mogą zrobić przynajmniej ja nie miałem problemów w zimie nosze kominiarke ( jak pizga starsznie i mnei nos boli ) nie miałem problemów jeszcze

czwartek, 14 stycznia 2010






Do takich zdjęć przekonał mnie Kamil Pawlik.
Nie miałem odwagi ale się przełamałem i publikuje oto zdjęcia




środa, 13 stycznia 2010